środa, 19 lipca 2017

Niewidzialny


Powieść wpadła w moje ręce zupełnie przez przypadek. Kupiła mi ją Mama podczas jednej z wypraw do kiosku, kiedy to kupowała kolejne książki do zbieranych przez nas serii. 

Po przeczytaniu opisu na odwrocie wiedziałam, że na pewno będzie to wciągająca historia łącząca w sobie cechy powieści obyczajowo-psychologicznej oraz dobrego skandynawskiego kryminału. Nie zawiodłam się... 

Akcja "Niewidzialnego" autorstwa Mari Jungstedt, nazywanej królową szwedzkiego kryminału, rozgrywa się na Gotlandii, która zachwyca czytelnika swoją tajemniczością i malowniczością. Pewnego czerwcowego poranka na plaży zostaje znalezione ciało kobiety zamordowanej w brutalny sposób. Podejrzenia padają na jej konkubenta, z którym to poprzedniego dnia doszło do bardzo burzliwej kłótni. Po niedługim czasie giną kolejne kobiety. Policja musi jak najszybciej schwytać mordercę, aby nie doszło do następnych zbrodni. Rozpoczyna się wyścig z czasem. Oprócz stróżów prawa zagadkę próbuje rozwikłać Johan, dziennikarz lokalnych mediów. 

"Niewidzialny" wciąga czytelnika od pierwszej strony i nie pozwala skupić się na niczym innym poza lekturą. Mari Jungstedt w wyjątkowy sposób łączy ze sobą wątki kryminalne oraz miłosne rozterki bohaterów. Nie jest to może literatura tzw. "wysokich lotów" nie mniej jednak warto się zapoznać z powyższą powieścią. Sama z niecierpliwością czekam na kolejne powieści o przygodach komisarza Andersa Knutasa i błyskotliwego dziennikarza Johana Berga.

wtorek, 11 kwietnia 2017

Poza mną

Od dłuższego czasu na mojej półce czekała na mnie książka Grażyny  Szapołowskiej "Poza mną". Zerknąwszy na okładkę i kilka fotografii autorki w środku byłam przekonana, że będzie to biografia lub wywiad. Jednak kiedy zapoznałam się z treścią na odwrocie okazało się, że będą to opowiadania. Byłam trochę zdziwiona, ale jednocześnie zaciekawiona ową pozycją. 

Grażyna Szapołowska zabiera nas w podróż po świecie, odwiedzimy Warszawę, Delhi, Stany Zjednoczone, Włochy i wiele innych zakamarków świata. Tam poznamy bohaterów, którym zdrada, miłość, namiętność i przyjaźń nie są obce. Autorka w bardzo obrazowy sposób opisuje rozterki ludzi, co sprawia, że czytelnik staje się jakby uczestnikiem wydarzeń. Na dwóch stronach dostajemy piękny opis ludzkich emocji, przeżyć i doznań. Ponadto Grażyna Szapołowska opisuje swoje własne przeżycia, swojego roztrzepanego szofera oraz ciekawostki z planu filmowego.
 
Opowiadania opublikowane w "Poza mną" zazwyczaj poruszają trudne tematy, jak na przykład zdrada małżeńska, pozostawienie dzieci, choć niektóre są bardziej proste i błahe jak na przykład historia o przyjaźni mężczyzny ze swoim nowofunlandem Amorą. 
Grażynie Szapołowskiej należy się wielki szacunek, bo oprócz tego, że jest świetną aktorką, potrafiła znaleźć się w roli pisarki i wyszło jej to na bardzo dobrym poziomie. Myślę, że wielu młodych twórców śmiało może uczyć się od niej jak pisać, aby poruszyć czytelnika i na łamach swoich książek tworzyć poruszające i szczere historie. 
Bardzo chętnie sięgnę, po jej inne pozycje, choćby po to, aby przekonać się czy są równie dobre jak "Poza mną" .
Szczerze i gorąco polecam.

niedziela, 26 marca 2017

Melanże z Żyletką


Ostatnimi czasy czytanie zeszło na drugi plan i ciężko mi było się skupić na tym, co czytam. Jodi Picoult i jej "To, co zostało" zajęło mi całe dwa tygodnie (!). W moje ręce trafiła książka pod tytułem "Melanże z Żyletką" autorstwa Łukasza Gołębiewskiego. Tym razem poszło gładko, połknęłam ją w jeden wieczór. Pisarz jest już mi znany, ponieważ mam na swoim koncie "Xenna moja miłość" oraz "Bomba w windzie". "Melanże..." okazały się jednak najlepsze i bezkonkurencyjne. 

W powieści poznajemy trzydziestoczteroletniego Bezimiennego pisarza alkoholika, który przygarnia pod swój dach dziewiętnastoletnią dziewczynę, Zuzkę, którą nazywa Żyletką, ponieważ ta okalecza się namiętnie i to całkiem bez powodu. Czas mija parze, choć to chyba nie najlepsze określenie, bo ciężko nazwać tę toksyczną relację dwojga ludzi, którzy stają się sobie bliscy poprzez wspólne picie do upadłego i seks, stały element ich istnienia. W książce pojawiają się koledzy pisarza, oraz zakochany bez pamięci w Zuzce, Karolek.
Paczki papierosów, butelki bolsa, oraz setki puszek piw znikają w mgnieniu oka, mieszkanie, które niegdyś można uznać za spore i ładne z dnia na dzień przeradza się w melinę. Wszędzie walają się pety, puste butelki, a na ścianach widnieją zacieki z wina. 

Z czasem dziewczyna przestaje się okaleczać i zaczyna darzyć uczuciem pisarza, ten jednak jest wobec Zuzki obojętny, mało tego chwilami miewa jej dosyć i często wyjeżdża, co jest dla niego swego rodzaju ucieczką. Podczas wyjazdów mężczyzna pije w samotności, próbując pracować nad powieścią, jednak jego starania nie przynoszą zadowalających efektów.

"Melanże z Żyletką" są dla mnie najlepszą książką Gołębiewskiego, które przeczytałam do tej pory. Autor wspaniale opisuje stadium emocjonalne pogubionej nastolatki, która nieudolnie poszukuje mężczyzny, który ją pokocha i zapewni poczucie bezpieczeństwa. W tej nasiąkniętej alkoholem i dymem papierosowym powieści wszystko dzieje się szybko i dynamicznie, co sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko. 
Zakończenie przeszło moje najśmielsze oczekiwania, było szokujące, niewiarygodne. Sprawiło, że mózg pracował na wyższych obrotach. 
Polecam "Melanże z Żyletką" bardzo gorąco, ponieważ to niebanalna opowieść o poszukiwaniu uczuć, ale także wierze w nadejście lepszego jutra, które niełatwo odnaleźć na ciężkim kacu.